when there's no freaking cardiac output!

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

ogłoszenia parafialne

Welcome back! :)

Musiałam się ewakuować. Historia zatoczyła koło. Kiedyś zmieniłam platformę, teraz ograniczyłam się tylko do zmiany adresu i mam nadzieję, że to wystarczy. Przynajmniej na jakiś czas. Choć obawiam się, że to nie koniec moich kłopotów wynikających z toksycznej znajomości.

Nie ma to tamto - ja to zawsze się w coś nieodpowiedniego wpakuję... ;> Ale prawda ludowa głosi, że co nas nie zabije to nas wq*rwi wzmocni, więc nie jest źle. ;)

Oprawa graficzna i powrót do starej kolorystyki najmniej mi teraz zaprząta myśli. Aktualnie egzamin z anestezji jest important'niejszy i wokół tego kręcić się będzie moje życie przez najbliższy tydzień. :P Może z czasem (czytaj bliżej majówki, choć wtedy będę wkuwać do ustnego z sajkajatri, także to takie trochę niepewne jest;) ogarnę archiwum i udostępnię choć część ze starych postów. 

Stałych Bywalców przepraszam za zaistniały burdel. Wici porozsyłałam i ufam, że każdy zainteresowany tu powolutku trafi.

Stay tuned!

new old me - the ambu girl :P

20 komentarzy:

  1. No to wszystkiego dobrego na nowy "nowy" początek
    Oprawa taka hmmm wiosenna

    ******
    Ma ktoś może do podnajęcia kawałek miejsca w garażu (tak by się motocykl mieścił) w okolicach chodźkowa ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że jesteś! :)

      Identyczne ogłoszenie dziś widziałam na fejsie :P Fajna huśtawka ;D

      Usuń
    2. No bo pogoda jest a motocykl nie w Lublinie wiec szukam wszelkimi kanałami

      Usuń
  2. Anestezja :)) mniam :))):D:D:D
    a bloga zaraz dodam do listy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziękować! :)

      Mniam, mniam - w sumie takie mniam, że nawet adres bezczelnie zgapiłam z LMA :P

      Usuń
  3. Co nas nie zabije, to ... mamy wiosnę, musi być dobrze ;) Cieszę się, że wróciłaś.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę. :) Bo będąc przez chwilę w zawieszeniu czułam się lekko bezdomna i w dodatku na przymusowym odwyku :P

      Usuń
  4. Cholernie mnie ciekawi ten cały pościg, ale od kiedy odpowiedziałaś na maila, obiecałam sobie, że nie będę jak ten stalker i nie wypłynę z pytaniami jak z serią z MP-5 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za stalkera podziękuję, dorobiłam się własnego :P

      Usuń
  5. noo nareszcie. Bo zaczynałam się denerwować! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie Skalpel przepraszać nie musisz , to jest życie podobne do realnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh życie :) i w jednym, i w drugim przypał goni przypał ;) może kiedyś dorosnę :P

      Usuń
  7. Ja też się zawsze w nieodpowiednie rzeczy pakuję.Wiem o co chodzi, absolutnie się tym nie przejmuj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że jesteś! :)

      no cóż, taka już jest prawidłowość okresu młodości - człowiek uczy się życia poprzez własne doświadczenie ;P

      Usuń
  8. Też się cieszę, że jesteś i że jednak nas nie opuściłaś :) Inaczej bym Cię odnalazła i zrobiła krzywdę za to ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. sie melduję... kurde... szkoda trochę tego starego tytułu - niezmiennie powodował uśmiech na mojej twarzy :)
    pozdro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie dałaś znak życia!

      Może z czasem do niego wrócę, bo ten średnio mi się podoba, ale na szybko trzeba było coś wybrać. ;)

      Usuń
  10. Trafiłam dopiero po Twoim wpisie u mnie. Uff! A tak mi było szkoda, jak któregoś dnia kliknęłam w stary link i... cisza. Chlip, chlip. Łezka się w oku zakręciła.

    OdpowiedzUsuń