when there's no freaking cardiac output!

piątek, 15 lutego 2019

poniedziałek, 28 stycznia 2019

it works

Tamiflu działa. Gdyby ktoś się wahał czy warto, czy lepiej go sobie odpuścić to niech się już nie zastanawia - warto, serio. Sprawdzone empirycznie. ;) 

sobota, 26 stycznia 2019

najgorzej

Chory doktor to zły doktor. Dopadła mnie grypa. A w zasadzie powaliła na kolana i zamknęła mnie w łóżku na kilka dni. Nie sądziłam, że aż tak da się mnie rozłożyć...  a jednak. 

niedziela, 28 października 2018

zdrada domniemana

Popołudnie w POZ. Wnioskując po ilości kart leżących przede mną na biurku pielęgniarka zarejestrowała mi dziś przyzwoitą ilość pacjentów. Ani za dużo, ani za mało - w sam raz. Odpalam więc kompa, sięgam po ciepłą herbatę, przeglądam listę oczekujących. Nie wygląda źle, większość to dorośli - I can handle it - myślę sobie. 

środa, 3 października 2018

dieta

Popołudnie w POZ. Pacjenci wchodzą za kolejką, której sami pilnują. Nie muszę stawać na głowie by wywołać chorego wg zaleceń rodo-srodo. Wchodzi matka z 12-latką. Były u mnie 1,5 tygodnia wcześniej. Pamiętam, że dziecko miało zakażenie migdałków i było bardzo otyłe. Takie bardzo bardzo...

wtorek, 11 września 2018

RODO

Przychodnia na południu Polski. Dzień jak każdy inny. Przed gabinetem dermatologicznym kłębi się niemały tłum pacjentów. Każdy ma swój problem, każdy chciałby jak najszybciej dostać się do lekarza, każdy ma nadzieję, że szybko stąd wyjdzie. Z racji niedawno wprowadzonego RODO nie wolno nam identyfikować ludzi po nazwisku ani w żaden inny sposób, który "naruszałby ich dane osobowe". Znacznie utrudniło nam to życie, ale do rzeczy...

środa, 27 czerwca 2018

dwa lata

Prawie dwa lata... W sumie to 1,5 roku, ale dwa brzmią bardziej dramatycznie. Tyle mnie tu nie było. Gdybym powiedziała, że przez ten czas nic się nie zmieniło to skłamałabym. Zmieniła się rzeczywistość wokół mnie, zmieniłam się ja, zmieniły się moje marzenia i priorytety, mój sposób patrzenia na świat. Niektórzy bliscy mi ludzie już odeszli, inni zostali i będą  ze mną bez względu na okoliczności. Dorosłe życie toczy się na wysokich obrotach.

czwartek, 22 grudnia 2016

buuu

Chłopak przyjęty do oddziału z powodu obustronnego zapalenia płuc. Przeleczony antybiotykiem przez lekarza rodzinnego, potwornie kaszlący, osłabiony, wysoko gorączkujący, ogólnie kiepski. Rodzinny zrobił mu ambulatoryjnie fotkę klatki, obrazek go przeraził i w konsekwencji wysmarował mu skierowanie do szpitala. I chwała mu za to! (ps. jeden z uważniejszych i porządniejszych rodzinnych jakich znam z rejonu).